23 marca zapraszamy Was na niezapomniany Jarmark Wielkanocny! Jeśli jesteście lokalnymi rękodzielnikami lub wystawcami, serdecznie zachęcamy do zgłaszania swoich stoisk.

Logo GOK

DKK ZAWONIA "GRODY, GARNKI I UCZENI"

Lutowe spotkanie DKK, to było wyzwanie! Czytaliśmy trudną pozycję - bardziej naukową niż popularną - "Grodki, garnki i uczeni" Agnieszki Krzemińskiej, a prezentowaliśmy nasze spostrzeżenia i przemyślenia po lekturze ... w strojach karnawałowych! 

"Grody, garnki i uczeni" Agnieszki Krzemińskiej jednych zachwyciły, a innych - znudziły. Klubowicze podzielili się na dwa obozy - zwolenników i przeciwników książki. Okazuje się, że nie wszyscy jednakowo odebraliśmy tę lekturę. Ci, co niespecjalnie mieli styczność wcześniej z podobną tematyką stwierdzili, że była zbyt trudna i mało przystępnie wytłumaczone zostały zagadnienia. Druga grupa dysputantów była zaś zachwycona podjętą tematyką, przytaczanymi przykładami i rzetelnością przekazywania wiedzy przez archeolożkę. Na taką książkę miłośnicy zagadek i sekretów z przeszłości czekali od lat! Na ziemiach polskich nie ma spektakularnych piramid, ale nie brakuje tajemnic ukrytych w ziemi. Ta książka to fascynujący przegląd najnowszych teorii i odkryć archeologicznych. Rozbudzająca wyobraźnię i głód wiedzy opowieść o naszych praprzodkach, ich przedsiębiorczości, przybyszach z dalekich stron i relacjach z sąsiadami, żmudnych wykopaliskach i przypadkowych znaleziskach, nieprzebranych skarbów archeologicznych w dołach kloacznych, nietypowych pochówkach łączonych z lękiem przed wampirami, poszukiwaniu (i rozkradaniu) skarbów, archeologii podwodnej i autostradowej oraz lotniczym skanowaniu lasów. Naszym zdaniem oparte na imponującym materiale źródłowym kompendium Agnieszki Krzemińskiej, archeolożki i popularyzatorki nauki, w brawurowy sposób wypełnia lukę w publikacjach na temat naszej historii.

Jako, że przed nami zapusty, postanowiliśmy uświetnić spotkanie przebierając się na najulubieńsze postaci literackie. Dominowały klasyki literatury dziecięcej, ale nie zabrakło także reprezentanta klasyki horroru. Na zdjęciach poniżej uczestnicy spotkania. Kto z Was odgadnie, w jaką postać wcielili się Klubowicze?

Spotkanie było niesamowicie ciekawym doświadczeniem. Inwencja twórcza oraz zaangażowanie Klubowiczów imponuje. Ich pomysły, kreatywność, serdeczność, wnikliwość oszałamiają. Nie bez kozery odzewem DKK Zawonia jest hasło "Miejsce pełne treści", bo to jest miejsce pełne treści!

Serce przy przygotowaniu słodkości oddali: wszyscy uczestnicy

 

Poniżej przedstawiamy recenzje Uczestników DKK:

*

"Jak słusznie zauważa archeolog Agnieszka Krzemińska w "Grodach, garnkach i uczonych" - wszystkie scenariusze to współczesne próby wytłumaczenia, skąd się wzięło np. rolnictwo, oparte na niemych i często przypadkowych pozostałościach materialnych, których interpretacja zależy wyłącznie od badaczy.
Autorka w tej prześwietnej publikacji zbiera wszystkie fakty, porządkuje je, odrzuca wszelkie nadinterpretacje, przypuszczenia, dobudowywane teorie i domniemania. Skupia się na tym, co jest wiadome, co można potwierdzić, a sposób przedstawienia przez nią informacji staje się w tym wydaniu archeologiczną fascynacją, pulsującą życiem przygodą.
Agnieszka Krzemińska przedstawia rzeczowo emocjonującą opowieść o naszych przodkach; opowiada o ich przedsiębiorczości, matriarchacie i patriarchacie, osiadłym trybie życia łowców-zbieraczy "kolegujących się" z pierwszymi rolnikami, wznoszących pierwsze wielkie budowle megality. Zaskakuje jasno sformułowanymi wnioskami w opisach budowli, na które wpływ miały inne kultury np. mykeńska.
Uzmysławia, że kultury archeologiczne to umowne twory wymyślone przez badaczy, będące jedynie wypadkową pozostałości materialnych, które dotrwały do naszych czasów. Rzeczowo i bez sentymentów wspomina o Biskupinie, opowiada o wpływach Scytów, Celtów, Wandali oraz o obecności na ziemiach polskich Skandynawów czy zatwardziałych pogan - Bałtów.
Porusza temat tworzenia się zrębów polskiej państwowości, śmiało stawiając wnioski, że do genów nie są przypisane ani język, ani kultura, zaś czy Słowianie to autochtoni czy allochtoni nie ma większego znaczenia - liczy się poczucie przynależności kulturowej.
Fascynująco opowiada, dlaczego dla archeologów smród starych odchodów to dobry znak. W średniowiecznych dołach kloacznych można znaleźć nieprzebrane skarby, które niesamowicie zbliżają do ludzi z przeszłości. Historyczne wychodki są pełne artefaktów, które stwarzają możliwość projekcji czasów minionych.
Autorka elektryzuje opowieściami o tzw. pochówkach wampirycznych, archeologii wodnej oraz coraz doskonalszych badaniach genetycznych, które udowodniły już m.in. że nie ma czegoś takiego, jak "gen słowiańskości". Klasycznej archeologii w sukurs przychodzą metody zaczerpnięte z nauk ścisłych. Jednak nadal badacze nie potrafią odpowiedzieć na wszystkie dręczące pytania dotyczące kultury, języka, duchowości, bo nie są one zapisane w genach, izotopach strontu ani lipidach.
I cóż, autorka otwarcie uświadamia, że archeologia pozbawiona jest romantyzmu...to nauka dla fascynatów, Don Kichotów zapatrzonych w przeszłość.
Ja jestem niezmiernie wdzięczna za tą publikację. Przyniosła mi ona ogromną satysfakcję czytelniczą i uświadamiającą. Umożliwiła poznanie wielu nieznanych mi do tej pory aspektów, tak w pracy archeologa, jak i poruszanych w książce zagadnień.
Jeśli książka o archeologii, to tylko napisana w ten właśnie sposób, gdzie poza pięknym, literacko poprawnym językiem otrzymujemy wyważone, trzeźwo- rozsądkowe podejście do spraw przeszłych, bez dokładanych teorii i osobistych wypadów nadinterpretacyjnych. Jedna z najlepszych książek w tematyce archeologii, jakie w życiu przyszło mi czytać! " MM

*

 

Opublikował: Magdalena Musiał
Data publikacji: 02-02-2024 09:49
Icons from IcoFont