Dożynki Gminne 2026 w Gminie Zawonia – nie może Was zabraknąć!

Logo GOK

SPOTKANIE AUTORSKIE Z MACIEJEM HENEM

Wczorajsze spotkanie z Maciejem Henem było wyjątkową podróżą – literacką, ale przede wszystkim bardzo osobistą.
Autor w swojej najnowszej książce „Tratwa z pomarańczami” zaprosił nas do świata swojego dzieciństwa, do domu rodzinnego, na tratwę płynącą przez Warszawę lat 60. i burzliwe lata PRL-u. I podobnie jak sama książka, nasze spotkanie nie było sztywną rozmową autorską, lecz żywą opowieścią o dorastaniu, dojrzewaniu, poszukiwaniu siebie, próbie zachowania pogody ducha w rzeczywistości, która nie zawsze była łaskawa, o tym jak rodzi się pisarz i jak kształtuje się tożsamość.
„Tratwa z pomarańczami” stała się dla nas punktem wyjścia do rozmów o tym, czy może mówić także coś szczególnie ważnego o dzisiejszym świecie; o tym, czy polska literatura wystarczająco uczciwie rozliczyła się z Marcem `68; o tym, jak trudno jest pisać w serdecznym tonie, zachowując lekkość i ironię w kontekście antysemityzmu, traumy Zagłady, hejtu.

W pierwszej części spotkania zanurzyliśmy się w realiach Warszawy lat 60. By uzmysłowić sobie i zwizualizować ówczesny stan rzeczy, porównywaliśmy PRL lat 60. i 80. Wkroczyliśmy w świat zapachów, smaków i obrazów, które dziś wydają się odległe, a dzięki tej opowieści ożywają na nowo, utrwalają się i nie popadają w zapomnienie. 
Mówiliśmy o narracji prowadzonej z czułością, ale i świadomością nieuchronnego – pozwalającej błądzić w jasnych dniach dzieciństwa tylko po to, by boleśnie odczuć moment, w którym wszystko, co wydawało się stabilne, zaczyna rozpadać się bezgłośnie. Świat widziany oczami dziecka pęka - koledzy i koleżanki z klasy nagle znikają, bo muszą wyjechać z Polski w 1968 roku.
Wracaliśmy do obrazu Marca `68 nie jako daty z podręcznika, lecz jako doświadczenia zapisanego w codzienności: w domach, szkołach, podwórkach. Rozmawialiśmy o tym, jak tragizm tej opowieści nie wybucha nagle, lecz narasta, ukryty w niedopowiedzeniach, spojrzeniach dorosłych, urwanych zdaniach. Rozmawialismy o dojrzewaniu przyspieszonym przez wielką historię, i o tym, że jest to zarazem opowieść osobista, gdzie dzieci zbyt wcześnie odkrywają, że przynależność może stać się ciężarem i punktem zapalnym do zachowań agresywnych.

Zaprosiliśmy Pana Macieja po raz drugi i utwierdziliśmy się w przekonaniu, że jedna wizyta to zdecydowanie za mało, bo "Tratwa z pomarańczami" jest książką, która zostawia nas z pytaniami. Musimy pamiętać o tym jak opowiadamy historię i komu pozwalamy ją opowiadać. Dziękujemy Panu Maciejowi za szczerość, wrażliwość i niezwykłą opowieść.

Dziękujemy Rozczytanej za spotkanie, a Uczestnikom za obecność i uważność. 

Fot. Katarzyna Kasprzak

Opublikował: Magdalena Musiał
Data publikacji: 20-03-2026 12:17
Icons from IcoFont